Katorżnik 2013
by Fotomaraton
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warszawa. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 października 2013
Warszawa C
Mówi się o Polsce A i Polsce B. Czasem zauważa się istnienie Polski C. Ale Warszawę postrzega się najczęściej przez pryzmat seriali typu "Wawa Non-stop". Nie znam takiej Warszawy - jest ona wymysłem, jakąś aspiracją scenarzystów. Znam zwykłe, żyjące miasto. Znam rejony lepsze i gorsze.
Wczoraj podczas treningu wypuściłem się na Elsnerów. Kto bez sprawdzenia na mapie wie gdzie jest ta część Warszawy? Minąłem Targówek Fabryczny. Najpierw w miarę nowoczesne magazyny, ale z każdym kilometrem wbiegałem w coraz bardziej zaniedbane tereny. Z każdym krokiem miałem wrażenie, że cofam się w czasie. Najpierw do początku lat 90-tych. Małe warsztaty, obskurne sklepiki, odrapane szyldy, ceglane domki. Kiedy wbiegłem na drogę ułożoną z sześciokątów poczułem jakbym mijam kolejne tabliczki 1990, 1989, 1988... Jakieś składy nie wiadomo czego, stary przystanek autobusowy... O tym, że jestem w XXI wieku świadczyły tylko przydrożne śmieci. Magiczny las.
To była właśnie Warszawa C. Nie Centrum, nawet nie złe dzielnice, ale zapomniany kawałek miasta. Znalazłem w Warszawie pejzaże z innej epoki.
Biegacz co 9 sekund
12.000 pakietów do tegorocznego XXV Biegu Niepodległości rozeszło się w ciągu 32 godzin. Średnio licząc w każdej minucie rejestrowało się 6,25 biegacza. Nowy zawodnik zapisywał się średnio co 9 sekund. W pierwszych 10 minutach rejestracji (tuż po północy) było na liście już 1090 osób.
Bieg Niepodległości, to kawał historii. Dla wielu, w tym dla mnie to pierwsza impreza biegowa w życiu. Szybka trasa, najczęściej sprzyjająca pogoda, tłum ludzi i mnóstwo życiówek. Do tego odświętna atmosfera i marszałek Piłsudski pozdrawiający biegaczy. Trzeba powiedzieć - lubię tę imprezę. Szkoda mi czasem, że bieg nie wróci na historyczną trasę, która wiodła spod kolumny Zygmunta do Wilanowa. Liczyła wtedy 11,2k. Później start przesunięto na Krakowskie Przedmieście, ale i tak nie mogła mieć żadnego atestu. Teraz tłum nie zmieści się na wąskich jezdniach Krakowskiego Przedmieścia i Nowego Światu. Zdjęcie jest z czasów, kiedy trasa jeszcze kończyła się w Wilanowie. Pobiegłem wtedy 10km w 43:03 i zrobiłem życiówkę.
Czyli co? Widzimy się 11.11 o 11.11?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

